spokojnie panie Andrzeju, spokojnie lecz nudno bez pana
nim wzeszło ziarno zasiane na szynach porwał je wiatr
na wieki milczy pana sztucer w megafon juz cisza dmie ranna
a niech mi znajdą drugiego takiego od Rozewia do Tatr.
Słoñce wstaje ziewa i zachodzi pan władza ma rację skunks smrodzi
Sznurem ciągną w kraj pijarowcy i uśmiech nie schodzi im z dziąsł
zadowoleni wyszczerzeni jak z chłodni bogaci i młodzi
a przecież na to Bòg stworzył ten grajdoł by ktoś wziął go trząsł
wiedną bez pana listy ściganych i pierwsze okładki tabloidòw
za rogiem ucztuje kolejny gabinet ach wòdek łososi ach mięs
i łzy roni Pani nasza z Klewek chojrakòw matula niedojdòw
i wszystko jest cacy jak bąk w święto pracy i gdzie tu jest sens?



- co i robić mgły potrafią.
A kto mgły tej nie unika,
- wtedy wisi albo znika.
Też i tyczy polityka,
- ,,mafia" wszędzie nosa wtyka.
Nie jest zwykły to przypadek,
- tu za dużo jest zagadek.
Powiem szczerze o Lepperze,
- w samobójstwo ja nie wierzę.
Walić będę prosto z mostu,
- to morderstwo jest po prostu.
Zabili go nie bardzo ślicznie,
- bo skończono go psychicznie...
Ręce może przytrzymali,
- gazem szybko popsikali.
Teraz takie gazy mają,
- bardzo szybko usypiają.
Rusztowania się przydają,
Nawet takie podejrzane,
- co na jedna stoją ścianę.
Autor tłumaczy też dlaczego sekcję zwłok zarządzono dopiero w poniedziałek.
W poniedziałek zrobią sekcję,
- gazy znikną będzie lepiej.
Nie wykryje nikt już gazu,
- pogrzeb ma być tak od razu.
Fragment o śmierci Andrzeja Leppera kończy się odezwą:
Kto obroni dziś rolnika?,
- lub zwykłego robotnika.
Gdy kto walczy szybko znika.
Naród będzie bardzo biedny,
- nowy Lepper znów potrzebny..
Autor: poeta Krzysztof Szczurk ps. Kysy